Białoruska TV pokazała nagranie… poufnej rozmowy więźnia politycznego z adwokatem

Mec. Natalla Mackiewicz. Zdj. advokat.by

To bezprecedensowa sytuacja – nie ukrywa oburzenia mec. Natalla Mackiewicz, prawniczka Siarhieja Cichanouskiego.

W wyemitowanym 28 kwietnia przez państwową telewizję ONT filmie „Zabić prezydenta” pokazano fragmenty rozmowy Natalli Mackiewicz z jej klientem – przetrzymywanym od prawie roku w areszcie niedoszłym kandydacie na prezydenta Siarhiejem Cichanouskim.

– Oceniam tę sytuację jako naruszenie prawa adwokata do poufnych kontaktów z klientem i tym samym – naruszenie prawa do takich kontaktów, naruszenie kodeksu postępowania karnego i naruszenie ustawy o adwokaturze – powiedziała prawniczka dziennikarzom belsat.eu. – Poufność przewiduje, że treści rozmów adwokata i klienta odbywających się w cztery oczy nikt nie powinien znać, a tym bardziej nagrywać i publikować.

„Zabić prezydenta”. Białoruska telewizja znów straszy zamachem

Mecenas Mackiewicz nie ukrywa, że po raz pierwszy w swojej prawniczej karierze zetknęła się z sytuacją, kiedy prawo do poufności kontaktów złamano tak otwarcie.

– Powiedziałabym, że to bezprecedensowa sytuacja. Zdarzały się przypadki, że poufność rozmów była pod znakiem zapytania, ale nie nie mieliśmy na to dowodów. A teraz dowody przytoczyliśmy nawet nie my, a media – podkreśla.

Co mówią ludzie, którzy przez białoruską TV zostali oskarżeni o usiłowanie zabójstwa Łukaszenki?

Prawniczka opozycjonisty zamierza zwrócić się do kolegium adwokackiego, które powinno stanąć w obronie jej praw.

– Potem, po rozmowie z klientem pomyślę, jakie jeszcze skargi można przygotować – zapewnia.

Mąż aresztowanej dziennikarki Biełsatu pyta: „Skąd rządowa TV ma moją prywatną korespondencję?”

ii, cez/belsat.eu

Wiadomości